Partner artykułu czytaj ten artykuł
Klienci flotowi w zasadniczy sposób różnią się od klientów prywatnych. Również mają swoje określone preferencje dotyczące zakupu samochodów, jednak ostatecznego wyboru dokonują dużo bardziej świadomie i na podstawie bardziej racjonalnych przesłanek. Zobaczcie kilka rad mówiących o tym, jak wybrać możliwie najlepsze auto do firmowej floty.

Z danych instytutu Samar wynika, że każdego roku ponad 60 proc. nowych samochodów w Polsce kupują firmy. Jakie konkretnie modele wybierają? Profil ten można starać się prognozować na podstawie danych opublikowanych przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego. PZPM nie ma żadnych wątpliwości. 9 na 10 pojazdów opuszczających salony sprzedaży w Polsce, ma nadwozie typu hatchback lub liftback. Dodatkowo 5 na 10 aut pochodzi z segmentu C.

Kompakty mają serię zalet. Przede wszystkim na przestrzeni ostatniej dekady mocno się zmieniły. Urosły, przez co stały się wystarczająco reprezentacyjne. A do tego mają przestronne i funkcjonalne wnętrze, dynamiczne i stosunkowo ekonomiczne jednostki napędowe, dobrze się prowadzą oraz już w wersji bazowej posiadają wysoki poziom wyposażenia. Co więcej, całość została okraszona atrakcyjną ceną i ciekawymi formami finansowania.

Stara gwardia vs. Fiat Tipo

Do tej pory w zestawieniach flotowych kompaktów prym wiodły takie modele jak Kia Cee`d, Hyundai i30, Ford Focus, Opel Astra i Renault Megane. O ile koreańskie modele szczególnie upodobały sobie służby mundurowe, o tyle europejscy konkurenci bardzo mocno obsadzili parkingi przed największymi firmami w Polsce. Oczywiście na rynku motoryzacyjnym nie ma miejsca na stałość. A to oznacza, że każde nowe auto może zburzyć dotychczas obowiązujący porządek. Szczególnie jeżeli ma tyle zalet, co zaprezentowany w zeszłym roku Fiat Tipo.

Włoski sedan ledwie trafił na rynek, a producent już musiał ogłosić, że zarezerwowana na rok 2016 ilość samochodów została wyczerpana. Co więcej, niemalże z miejsca zgarnął tytuł AutoBest 2016. Skąd wyróżnienie? Jury doceniło połączenie wysokiej wartości z bardzo niską ceną i przestronnym wnętrzem. A te cechy wróżą autu sukces także w segmencie pojazdów flotowych. Początkowo w salonach Tipo funkcjonowało głównie w wersji sedan. W tym roku do oferty dołączył hatchback, a w czerwcu do walki stanie też kombi.

Auto w firmie powinno być wizytówką. Fiat bez wątpienia może nią być. Tipo jest elegancki i wyróżnia się z tłumu. Poza tym urzeka przestrzenią w kabinie oraz nowoczesną, ale ergonomiczną i przyjazną kierowcy konsolą. Twórcy włoskiej marki nie zapomnieli też o zdobyczach techniki i bezpieczeństwie. System radiowy może zostać oparty o 7-calowy ekran i być podłączony do nawigacji satelitarnej oraz kamery cofania. Ponadto posiada Bluetooth i czytnik SMS-ów, co z pewnością przyda się zawodowym kierowcom.

Fiat Tipo w wersji hatchback jest jednym z najlżejszych aut w segmencie C - waży tylko 1195 kilogramów. Wyróżnia się też długością nadwozia - rekordową wśród konkurentów o wartości 4,37 metra i jednym z największych bagażników w klasie kompakt o pojemności 440 litrów.

Fiat na gaz - sposób na oszczędności

Mocną stroną Tipo jest paleta jednostek napędowych dostosowanych do potrzeb klienta flotowego. Przykład? Świetną formą oszczędności jest auto na gaz. W przypadku włoskiego hatchbacka firma może zdecydować się na 1,4-litrowy silnik benzynowy o mocy 120 koni mechanicznych, sparowany z fabryczną instalacją gazową (koszt jej montażu to tylko 3,5 tysiąca złotych). Fiat na gaz jest dynamiczny - przyspiesza do 100 km/h w około 10 sekund oraz spala w cyklu mieszanym tylko 8,3 litra dużo tańszego od benzyny propan-butanu.

Alternatywą dla Fiata Tipo LPG okazuje się sprawdzony silnik diesla. 1,3-litrowy motor MultiJet jest produkowany w Polsce i oferuje 95 koni mechanicznych. Za sprawą momentu obrotowego o wartości 200 Nm rozpędza hatchbacka do pierwszej setki w 12 sekund oraz potrafi jeździć na przysłowiowej kropelce. Średnie spalanie według specyfikacji producenta wynosi zaledwie 3,7 litra oleju napędowego.

Bazowa wersja Fiata Tipo w wersji hatchback kosztuje zaledwie 49 900 złotych. Czemu zaledwie? Włoch jest o 7 tysięcy tańszy od Cee`da, prawie 8 tysięcy tańszy od i30, 10 tysięcy tańszy od Astry i Megane oraz 15 tysięcy tańszy od Focusa. Ogromne różnice w cenie, nie oznaczają jednak braków w wyposażeniu. Już model bazowy POP posiada 6 poduszek powietrznych, asystenta ruszania na wzniesieniu, klimatyzację manualną i radio UConnect. Floty z pewnością łaskawszym okiem spojrzą na poziom wyposażenia o oczko wyższy. Wersja Easy zawiera m.in. radio z 5-calowym ekranem i Bluetooth, skórzane obicie kierownicy i gałki zmiany biegów, kierownicę wielofunkcyjną oraz światła do jazdy dziennej LED.

Fiat Tipo to też atrakcyjna formy finansowania, które dostępne są już u doradcy flotowego w salonie. Firma podczas zakupu samochodów może zdecydować się na FCA Leasing lub FCA Fleet Services. Pierwsza forma to klasyczny leasing operacyjny, który można uzupełnić chociażby wydłużeniem gwarancji do 5 lat, pakietem serwisowym oraz udziałem w fiatowskim Programie dla Firm. Druga to innowacyjny wynajem długoterminowy. W ramach FCA Fleet Services firma otrzymuje ubezpieczone auto z pełnym pakietem serwisowym i wymianą opon, w zamian za atrakcyjną ratę miesięczną.

Wybór samochodu na firmę to idealny przykład rachunku zysków i strat. Zarządca floty musi kompleksowo przeliczyć wszystkie koszty, które zostaną poniesione w trakcie eksploatacji oraz zestawić je z możliwościami konkretnego modelu. Liczby nie kłamią. A to stwarza dużą szansę nie tylko dla aut, które są kupowane od zawsze, ale także modeli, które co prawda z impetem, ale dopiero wchodzą na rynek.

Tipo